Fotograf ślubny refleksje

Plenerowe wesela w Polsce to nie lada wyzwanie ze względu na nasz kapryśny klimat. Czasami miesiącami planujemy imprezę pod gołym niebem, które w dzień ślubu mogą stanąć pod znakiem zapytania ze względu na ulewny deszcz. Wydaje mi się, że wtedy trzeba polegać na pogodzie ducha Państwa Młodych, ich pozytywnym nastawieniu i poczuciu humoru.

Podróże to wspaniała rzecz a podróż ślubna to nie lada wyzwanie i radość wynikająca z miłości tej jedynej i niepowtarzalnej. Tworzą się wtedy wspomnienia smaków, kolorów, zapachów, wschodów i zachodów słońca. Oczywiście taki wypad to okazja do poznania innego, może egzotycznego kraju i czar wspomnień, ktore możemy opowiedzieć najbliższym.

Wspomnienia pięknego wesela to wspomnienie całej oprawy weselnej i ludzi, którzy tworzą ten wyjątkowy klimat i „genius loci”, czyli ducha miejsca , który jeszcze długo nam towarzyszy.

Fotografia ślubna w Zielonej Górze – czy może być atrakcyjna?

Myślę, że tak, bo wszystko wizualizuje się w naszych głowach. Ostatnio wykonywałem zdjęcia wspaniałej parze / Wojciech i Sabina/, którzy wymarzyli sobie dwa plenery – jeden na motocyklu drugi  nad jeziorem i w jeziorze. Skrajne plenery i wymagająca realizacja. Przy okazji fotograf ślubny z Zielonej Góry poczuł się jak kaskader, bo czynnie ujeżdżałem jednoślada i wytrawny pływak, który po szyję zanużony ratowałem aparat i ujęcia z takim trudem wykonane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *